Koniczyna i Pokolenia na Zielonej Wyspie

Taniec tradycyjny, taniec ludowy, folklor w całym znaczeniu tego słowa przybliża nam w niezwykle przyjemny sposób historię miejsc, które  odwiedzamy.

Występy zespołów ludowych to nie tylko powrót do naszych korzeni, ale to również świetna zabawa, rytmiczna muzyka, niepowtarzalny śpiew, tancerze wirujący na scenie w wielobarwnych strojach.

Zaproszenie na urodziny w Dublinie

W niedzielę 15 października w Liberty Hall Theatre  w samym centrum  Dublina miało miejsce wyjątkowe wydarzenie. Z okazji 8 rocznicy powstania Polonijnego Zespołu Pieśni i Tańca KONICZYNA w Dublinie,  zespół zaprosił mieszkańców Zielonej Wyspy  na  ponad dwugodzinny wyjątkowy  pokaz tańców i zwyczajów rodem z Polski, ale  i nie tylko z Polski.

W trakcie wydarzenia mogliśmy podziwiać poza Grupą  Koniczyna także występ Grupy Folklorystycznej POKOLENIA z Biłgoraja, jak również pokaz tańca irlandzkiego w wykonaniu  dzieci i młodzieży z Tara Dance Academy.

Wydarzenie odbyło się w niedzielne popołudnie 15 października 2017 w Liberty Hall Theatre w Dublinie.

Zespół KONICZYNA zaprezentował  publiczności tańce tj: Krakowiak, tańce sądeckie, kurpiowskie, Grozik, lubelskie oraz walc. Występy  przeplatane  były gromkimi brawami, a uśmiechy na twarzach widzów nie gasły, aż do finałowego wspólnego występu obu zespołów. 

IMG_0199.JPG

Pięknie wydany kalendarz Grupy Folklorystycznej Pokolenia

Zespół została założona w październiku 2009 roku przez klasztorze o. Dominikanów w Dublinie. Koniczyna składa się z ok. 35 członków w różnym wieku i poziomach umiejętności tanecznych (od profesjonalnych tancerzy  do początkujących). Program grupy obejmuje tańce narodowe i  regionalne oraz  wybrane  pieśni ludowe.

Małgorzata Dulny- założyciel i choreograf Koniczyny – wieloletnia tancerka Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Szczecińskiej Krąg oraz absolwentka Studium dla Instruktorów Zespołów Polonijnych przy UMCS w Lublinie.

Małgorzata Dulny (choreograf)
Tancerze: Aleksandra Pawlak, Aneta Keder, Daniel Bizunovic, Dominika Wołek, ​Iwona Sieracka, Jacek Myrcha, Joanna Malik, Kasia Gurtowska, Łukasz Kopytko,
Maja Nowicka, Marzena Ścibor, Monika Bońkowska, Paulina Pietroń
​Piotr Polak, Raimund Bizunovic, Renata Carter, Ula Sanecka,

 

Co o sobie piszą członkowie zespołu Koniczyna: 

Jesteśmy dumnymi ambasadorami polskiego folkloru na wyspie Szmaragdowej i promujemy bogactwo polskiej kultury wszystkim narodowościom.

Chcemy rozwijać nasz zespół, dlatego niedawno storzyliśmy kilka nowych grup dla dzieci i młodzieży ( w Dublin 1 i Dublin 24).

Zachecamy dziewczynki i chłopców ( w wieku 4-12 lat), aby dołączyli do zespołu – poznali polską kulturę oraz nawiązali dzięki temu długotrwałe przyjaźnie.

W trakcie występów urodzinowych Koniczyny mogliśmy podziwiać również   najmłodszą grupę.

IMG_0186.JPG

Polish Folk Dance Group KONICZYNAchildren group, Dublin 2017 

Dziecięca cześć  zespołu Koniczyna pięknie i wzruszająco zaprezentowała publiczności utwór  „Jestem Polakiem”.  Myślę, że niejedna osoba na widowni otarła łezkę wzruszenia.  Dzieci nie tylko śpiewały, ale również tańczyły Grozika , wirując z ogromnym wdziękiem na scenie.

IMG_0182.JPG

Grupa foklorystyczna występy w Dublinie

 

Biłgorajskie nuty i tańce możemy usłyszeć na wschodzie Polski. To właśnie tam pieć  lat temu  założona została Grupy Folklorystycznej Pokolenia.

 Biłgoraj Grupa Folklorystyczna POKOLENIA to osoby dorosłe, mieszkańcy miasta Biłgoraja i okolic, którzy po ukończeniu szkół swoje życie rodzinne i zawodowe związali z Biłgorajem, a swój wolny czas realizują poprzez uprawianie tańca. Zajęcia taneczne łączą oni z poznawaniem tradycji i kultury własnego regionu i innych narodów. Cotygodniowe spotkania z przyjaciółmi o takich samych zainteresowaniach to także świetna przeciwwaga dla stresów wynikających z pracy zawodowej członków grupy.

Grupa działa w Biłgorajskim Centrum Kultury od X 2012 r. Tworzą ją byli tancerze i tancerki Zespołu Tańca Ludowego TANEW, Zespołu Tańca Ludowego UMCS w Lublinie, Zespołu Pieśni i Tańca Jawor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, ale także osoby, które uprawiają lub uprawiały inne niż ludowy formy tańca, w tym taniec towarzyski czy jazzowy. Taniec ludowy łączy grupę, która swoimi występami uświetnia imprezy miejskie, a także, ze względu na wysoką jakość swoich prezentacji, równie chętnie koncertuje za granicą, m.in. na Węgrzech, w Szwecji, Szwajcarii, Niemczech, na Litwie, Ukrainie, Białorusi,Słowacji, a także w Irlandii.

Instruktor: Anna Iskra, Anna Oleszczak
Anna Iskra – jedyna autorka opracowania dokumentującego folklor taneczny i muzyczny Ziemi Biłgorajskiej, doświadczony choreograf , instruktor tańca kat.I., wychowawca młodzieży, konsultant folklorystycznych zespołów polonijnych.

29A1A940-6689-4034-9FCE-CD5E516F7879.jpeg

 

Zespół Pokolenia wydał swoją płytę pt. „Pieśni,śpiewki i śpiewanki”

Na płycie znalezły się takie utwory jak:

1.Oj Dziwują się ludzie (pieśń biłgorajska)

2. Poszła Kasiunia rano po wodę (pieśń biłgorajska)

3. A gdzie moje kare konie (pieśń biłgorajska)

4. Miała Maniusia  hałupe przy moście ( pieśń biłgorajska)

5. Lipka ( polska pieśń ludowa wędrująca)

6. Cztery konie ( pieśń biłgorajska pogranicza)

7. Rutka ( pieśń biłgorajska)

8. Chłopoki, chłopoki (pieśń lubelska)

9. W moim ogródeczku ( pieśń lubelska) 

 

IMG_0227.JPG

Polish Folk Dance Group Koniczyna i Grupa Folklotystyczna Pokolenia Dublin 2017

Urodziny Zespołu  Koniczyna, na których również podziwiałam występ Grupy Folklorystycznej Pokolenia z Biłgoraja  także pokaz wykonany przez Tara Dance na bardzo długo pozostaną w mojej pamięci.

IMG_0260.JPG

Wydarzenie nie mogłoby się odbyć bez sponsorów, którzy przyczynili się również do sukcesu tej uroczystości.  Oba zespoły na zakończenie tego wieczoru serdecznie podziękowały wszystkim darczyńcom, a także publiczności za ciepłe przyjęcie.

 

Do Dublina z Limerick mamy 200 kilometów, ale było warto. Wszystkim polecam korzystać z takich wydarzeń kulturalnych. Wspierajmy kulturę i tradycję  Polską, wspierajmy kulturę krajów Europy.  Zachowajmy naszą  tożsamość dla przyszłych pokoleń.

 

To był cudowny wieczór pełen pozytywnych emocji. 

Mam nadzieję, że jeszcze wiele wspaniałych wydarzeń z zespołami folklorystycznymi w roli głównej czeka nas i w Irlandii, jak i w Polsce. 

Autor : Ania B.-M.

 

Wpisy na blogu związane Wschodem Polski: 

Na Biłgorajską Nutę

Wspomnienia z wizyty na Na wszchodzie Polski

Stroje ludowe i zespoły ludowe opisałam niedawno na moim drugim blogu Genealogiczna Podróż w postach Zespół ludowy z Przybysławic

Stroje ludowe z okolic Miechowa

Muzykanci ze starej fotografii

 

 

Żródła:

Polish Folk Dance Group Koniczyna

Grupa Folklorystyczna Pokolenia

O nowej płycie Grupy Folklorystycznej  Pokolenia

Malowane Zalipie

Choć pomaluj mój świat … ten cytat można zastosować opowiadając  o niezwykłej wsi zwanej Malowane Zalipie. Po raz pierwszy przeczytałam o niej w internecie, może to wydać sie dziewne, ale na stronie amerykańskiej. Obrazy tak mnie urzekły, że natychmiast postanowiłam znależć wiecej wiadomości o tym miejscu. Okazało się, że leży z dala od miejsc, które zazwyczaj odwiedzam będąc w Polsce.

Zalipie leży w regionie Małopolski  około 30 km na północ od Tarnowa i trasy A4 przecinającej Polskę od zachodu na wschód. Do Krakowa z tego miejsca jest około 110 km, Do Rzeszów również podobna odległość, bo około 109 km.

Zalipie mapa

W tym roku czyli po około 3 latach od kiedy pierwszy raz zobaczyłam zdjęcia z Zalipia udało mi sie tu dotrzeć. Była to ekspresowa wizyta,  jadąc ze Stalowej Woli do Miechowa ruszyliśmy trasą DW   871 na Tarnobrzeg , dalej przez Chmielów i trasą DW 985,  kolejno 982 przez Sadkowa Górę, Szczucin, Świbodzin aż do Zalipia i Domu Malarek. Dotarliśmy tam kilka minut po godzinie 18-stej.

Jako pierwszy malowany obiekt ukazał się nam przydrożny krzyż

IMG_9446a.jpg

Malowane Zalipie – malowany krzyż przydrożny

Kierowaliśmy się dalej droga wyglądając kierunkowskazów na Dom Malarek .

IMG_9447a

Straż Pożarna – Malowane Zalipie

Kolejne ciekawe miejce jakie ukazało sie naszym oczom to budynek Straży Pożarnej pięknie udekorowany kwiecistymi wzorami.  Folkowe wzory przyciągały mój wzrok z każdej strony.

IMG_9457a.JPG

Zagroda Andrzeja Dymona -malowały malarki z Domu Malarek – Zalipie

 

Zgodnie z opisem w albumie jaki nabyłam w Domu Malarek to zagroda Andrzeja Dymona pomalowana przez malarki z domu Malarek w Zalipu.

Kolejne nasze kroki skierowalismy własnie do Domu Malarek i choć było już kilka minut po 18 wciąż mielismy możliwość wpisać się do księgi pamiątkowej , zakupić małe drobiazgi z tradycyjnymi wzorami folkowymi oraz zobaczyć piekne hafty i wymalowana na ścianach kwiaty.

Tak się  złożyło, że w tym samym czasie przyjechała wycieczka autokarowa z grupa Japonek  również zainteresowanych takim rodzajem folkloru miejscowego.

IMG_9476.JPG

Zalipie -malowany piec Dom Malarek

Przy piecu w Domu Malarek przysiadłam razem z gościem z Japonii . Obie byłyśmy zadowolone siedząc w takim otoczeniu.  To wspaniałe, że są takie miejsca w Polsce gdzie kultywuje się dawne tradycje, przywołuje pamięć o dawnych wzorach, dawnych kolorach i tradycyjnych metodach.

IMG_9481a.JPG

Malowane Zalipie Dom Malarek – księga gości

Mam nadzieje, że każdy kto odwiedza to miejsce pozostawia po sobie ślad, to dla gospodarzy tutejszych dodatkowa motywacja do działania , kiedy mogą przeczytać kilka ciepłych słów o sobie,  swojej pasji.

IMG_9478a.JPG

Malowane Zalipie -Dom Malarek -mały sklepik z cudeńkami malowanymi.

Mielismy szczęście, że jeszcze po godzinie 18-stej mogliśmy kupic tu kilka drobiazgów. Dzwoneczek po prawej stronie zdjęcia stoi dziś wyeksponowany w moje kuchni prawie 3000 km. od Zalipia. Nabyłam też bardzo ładny album opisujący Malowane Zalipie pt. „Tam gdzie domu kwitną Zalipie” wydany w 2013 roku przez Gminny Ośrodek Kultury w Oleśnie z/s w Zalipiu .

Na początku książki wita czytelników rymowanka

„Jeśli widzieć chcesz

„Malowaną Wieś”,

By podziwiać sztukę ludową

Do Zalipia jedź. ” M. Kozczkowa

Na wstępnie do czytelików słowa zaproszenia skierowała też Pani Wanda Chłastowa . Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury .

Kolejne strony przedstawiają piekne fotografie i opisy miejsc

tu cytat:

” Jest taka wieś …

Jest taka wieś , gdzie promienie wschodzącego słońca czułym dotykiem dosięgają kwiatowych płatków przez wszystkie pory roku. Tam wbrew wyklom przyrody , kwiaty nie wiedna nigdy. ” Barbara Wójcik

Czy trzeba większej zachęty aby odwiedzic to miejsce?

Ja koniecznie chciałabym  wrócić i zaszyć sie w Zalipiu choć na parę godzin, Porozmawiać z malarkami , z ludzmi tam mieszkającymi , poznać dokładniej historie tego miejsca.

Co było na początku …

Zwyczaj malowania chat ma swój początek już w końcu XIX wieku. Najpierw były to proste wzory, póżniej na przełomie XIX i XX wieku zaczęto malować kwiaty.

W roku 1904  urodziła się Felicja Curyłowa, prawie całe swoje życie spędziła ona w Zalipu malując najsłynienisze póżniej wzory. To właśnie od niej zaczeła się sława tego miejsca, która dziś rozprzestrzenia sie po całym świecie. Felicja Curyłowa była nie tylko malowała otoczenie, ale co równie ważne propagowala to miejsce na terenie Polski jak również poza jej granicami.

IMG_9523a.JPG

Zagroda Felicji Curyłowej – Muzeum Okręgowe w Tarnobrzegu

W Zalipiu corocznie odbywa się konkurs „Malowana Chata” w weekend po święcie Bożego Ciała. Konkurs ten ma już kilkudziesięcioletnią tradycje . Jest to wyjątkowe święto sztuki ludowej na które przybywają bardzo chętnie turyści z Polski i ze świata.

W Zalipiu równiez organizowane są (jak wyczytałam w zakupionym albumie) Warsztaty Plastyczne

  • Pisanki i Palmy Wielkanocne
  • Ozdoby Bożonarodzeniowe w kwiatach Zalipia
  • Zalipiańskie malowanki
  • Tracycja a nowoczesność

 

W Zalipu koniecznie  trzeba zobaczyć Zagrodę Felicji Curyłowej, Kościół parafialny p.w. Sw. Józefa , Izbe regionalną, a także gospodarstwo agroturystyczne „Gościna u babci” . To również moje plany na kolejna wizytę w Malowanym Zalipiu .

IMG_9494a.JPG

Piekne hafty ludowe w Domu Malarek w Zalipiu

Malowane Zalipie to miejsce wyjątkowe, warto je zaznaczyć na mapie swoich podróży.

Odwiedzajmy Zalipie i propagujmy to miejsce wśród naszych przyjaciół i znajmych.

Chcę tu wrócić , może spotkam Was również w tym miejscu,

Mam nadzieje, że zaszczepiłam w Was chęć odwiedzin Malowanej Wsi Zalipie   w regionie Tarnowa w Małopolsce.

My kierując się dalej w stronę Miechowa i Antolki  przekroczyliśmy Wisłę przeprawą promową, w miescowości Bursowa do Nowego  Korczyna, była to kolejna ciekawostka jaka nas tego dnia spotkała ,ale nie ostatni…o czym w kolejnym wpisie …

autor tekstu:

Ania B.M

 

Nie zezwalam na kopiowanie materiałów zawartych w tym oraz innych wpiach na blogu.

Zapraszam jednocześnie do kontaktu wszystkie zainteresowane tematyka osoby.

 

 

Highline 197 , Reutte , Tyrol, Austria

Dla wszystkich poszukujących adrenaliny, mocnych wrażeń. Austria kusi atrakcjami zimą i również w okresie letnich wakacji.

Po moich wcześniejszych wpisach o  Lermoos  i  o równie ciekawym Biberwier przyszedł czas na Highline197 w Reutte.  Jeszcze w połowie lipca oficjalnie najdłuższy most wiszący na świecie. Postanowiliśmy się tam wybrać już drugiego dnia naszego pobytu w Austrii.  Z Lermoos gdzie się zatrzymaliśmy do Reutte jadąc drogą  Fernpassstraße  B179 jest niecałe 20 kilometrów.

Udaliśmy się tam wieczorową porą i to był strzał w dziesiątką. Na parkingu było na nasze szczęście niewiele samochodów co sugerowało, że na moście nie będzie zbyt dużych tłumów i co najważniejsze most nie będzie się za bardzo kołysał. Z daleka wiszący most prezentował się na prawdę imponująco.

IMG_8120.jpg

Highline 197 Reutte, Tirol , Austria

W dole pod mostem znajdują się zabudowania dawnego, należące do zamku Burg Ehrenberg  / Castle Ehrenberg, który wznosi się na górze. Tuż obok ruin rozpięty jest most. U podnóża wzniesienia mieszczą się dawne zabudowania. Miejsce to nazywane było od wieków Die Klause, które służyło jako fortyfikacja monitorująca między innymi handel solą i transport towarów.

Część budynków jest przeznaczona na bazę noclegową dla turystów odwiedzających ruiny Burg Ehrenberg a zwłaszcza most Highline 197 .

IMG_6207.JPG

Burg Ehrenberg, Reutte,Tirol, Austria

 

Budowa mostu  Highline 197  została ukończona w 2014 roku. Do lipca 2017 roku był najdłuższym mostem wiszącym na świecie. Obecnie na miejscu pierwszym plasuje się most w sąsiadującej z Austrią Szwajcarii nazwany Europabruecke /Mostem Europejskim, który ma 494 metry długości ,jednak jest znacznie niżej zawieszony niż most w Reutte. Highline 197  ma 406 metrów długości, szerokość kładki 1m20cm, most zawieszony jest na wysokości 113 metrów nad ziemią.

Jednorazowo na moście może się znajdować maksymalnie  500 osób.

Most czynny jest od 8.00 do 22.00 przez 365 dni w roku.

Bilety można zakupić online. Lub w kasie na miejscu

Bilet dla osób powyżej 15 roku życia w cenie 8 E.

Dzieci pomiędzy 4 a 14 rokiem życia- 5 E

Bilet rodzinny: 2 dorosłych i dziecko 24 E

Sprzedaż biletów w centrum biletowym znajdującym się u podnoża wzniesienia gdzie zawieszony jest most:

w okresie od maja do listopada w godzinach od 9:00 do 6:00

w okresie od grudnia do kwietnia od godziny 10:00 do 16:00

Aby dostać się do bramki (tam kasuje się bilety), która jest wejściem na  most musimy pokonać jeszcze  około 20 minutową trasę o sporym nachyleniu, trzeba przyznać, że jest to dość intensywna część wyprawy do tego miejsca.

IMG_6283.JPG

Widok ze szczytu ruin Burgehrenberg, Reutte, Tyrol,Austria

Za to widok z góry urzeknie nie jednego znawcę przyrodu. Mamy tu panoramę 360 stopni na całą okolicę . Na miasto Reutte w dolinie i wokół szczyty kolejnych wzniesień oraz ruiny zamku Burg

 

 

IMG_8140

Highline 197 Reutte, Tirol , Austria

Zachodnie promienie słońca spływały na wzniesienia i zamek co nadawało miejscu wyjątkowego uroku. Pierwsza wzmianka o Burg Ehrenberg pojawiawiła się w 1293 roku.

Zamek jednak najprawdopodobniej służył już w czasach rzymskich, trakt tędy przebiegający nazywany był Via Claudia. Obecnie mostem wiszącym można przejść do drugiej warowni na przeciwległym wzniesieniu nazywanej Ford Claudia.

Mieliśmy sporo szczęścia na moście znajdowało się nie więcej niż 20 osób.

IMG_6216.JPG

Highline 197, Reutte , Tirol, Austria

Warto zaznaczyć sobie to miejsce na mapie wypraw wakacyjnych, które długo będziecie mogli wspominać.

Jak można dostać się do Higline 197 , Reutte :

Najbliższa stacja kolejowa znjduje sie w Reutte , z tamtąd jest linia autobusowa zatrzymująca się właśnie w Ehnerberg Klause.

Najbliższe lotniska :

Airport Memmingen 84 km.

Airport Innsbruck 90 km

Airport Munich 150 km

Highline 197 leży tuż przy granicy z Austrii z Niemcami , to tylko niecałe 20 kilometrów .

Sprawdzicie Wasze kalendarze i ruszajcie na wakacje lub choćby na dłuższy weekend do Austrii.

 

Autor :

Ania B-M

 

pomocne linki Hightline 197

 

Biberwier, Zugzpitze,Tyrol, Austria

Tyrol to miejsce gdzie wyciągi narciarskie można spotkać w większości stoków górskich. Nasz pierwszy wyciąg jaki zaliczyliśmy mieścił się w Biberwier małym, ale bardzo urokliwej miejscowości  w tej części Austrii. Takie miasteczka to świetne miejsce na wakacyjny pobyt we dwoje, ale również dla rodzin z dziećmi i młodzieżą.

 

Biberwier to miejscowość, którą zamieszkuje według ostatnich danych 649 osób, jest położona na wysokości 1000 metrów nad poziomem morza. Przez miejscowość przepływa rzeczka nazwana Loisach wijąca się w dolinie regionu Zugzpitze.

Wybór padł właśnie na to miejsce ze względu na letni tor saneczkowy Summer coasting slide. Do miejsca tego dotarliśmy drogą L71 z Lermoos . Można też tam dojechać tym samym numerem drogi z miejscowości Ehrwald . A także od drogi E 532 Fernpass, która łączy się z drogą L 71 . Wyciąg jest tuż obok pola kempingowego. Jednym zestawem krzesełek może wjechać na wysokość 1180m 6 osób. Pierwszy wyciąg jest oznaczony B1 6er-Sesselbahn Marienbergban 1 . Tor saneczkowy z góry Marienberg ma 1300 metrów w tym 40 zakrętów i również mały tunel.

Aby zabawa była bezpieczna przy zjeżdzie zaleca się trzymanie nóg i łokci blisko ciała. Mniejsze dzieci mogą zjeżdzać na przykład  w towrzystwie rodziców.

IMG_6394.JPG

Atrakcje Biberwier w Tyrolu

 

Bilety na jeden wjazd na górę a póżniej zjazd saneczkami to 7,30 E dla osoby dorosłej,  dla młodzieży 6,30 E i dla dzieci 4,80. Jeśli kupujemy zjazdy (np. 3) w pakiecie cena się ulega zmianie. Najlepszą opcja jest zakup Z-ticketu na wiele atrakcji łącznie.

IMG_8495[1].JPG

Widok na Biberwier ,Lermoos, Ehrwald i Zugzpitze w Tyrolu

Widoki na Biberwier, na Lermoos  i po prawej stronie Ehrwald tuż u podnóża Zugzpitze najwyższego szczytu Niemiec. Góra leży na granicy Austrii i jednocześnie Niemiec. Od strony Niemieckiej leży słynna z zawodów w sportach zimowych ( skoki narciarskie) miejscowość Garmisch Partenkirchen.

Kolejnym wyciągiem krzesełkowym, tym razem z miejscami dla dwóch osób wjeżdzamy na wysokość 1780 metrów.

IMG_8271[1].JPG

zjazd z góry trójkołowcem

 Na górze witają nas dzwięki dzwonków, które zawieszone są na szyjach pasących się tu alpejskich krów.

IMG_8294.jpg

Schronisko alpejskie w Bibrwier, miejsce gdzie można sie posilić i napawa alpejskimi widokami

W schronisku serwowane są między innymi jabłkowe strudle z lodami i bitą śmietaną. Strudle to bardzo popularne desery w Tyrolu i Bawarii. Pomimo tego, że Pani obsługująca w tym miejscu ubrana w strój regionalny tyrolski nie potrafiła nic powiedzieć w języku angielskim a nasz niemiecki jest bardzo skromny drogą dedukcji z menu w języku niemieckim wybraliśmy smakowity deser i dobrą kawkę. Podziękowaliśmy w języku niemieckim .

Widok jaki rozpościera się na okolicę Tyrolu Zugspize z Sonnenalm na wysokości 1780 metrów nad poziomem morza zadowoli niejednego znawce górskiej tematyki.

IMG_8296[1].JPG

wakacje w Alpach

Z góry można również zjeżdzać na dużej specjalnej hulajnodze -Fun Roller Biberwier ( przy zakupie Z ticketu jeden zjazd dziennie jest darmowy), można również zjeżdżać na specjalnych trójkołowcach czyli mountain carts.

Dla każdego coś ciekawego , zimą można tu śmigać na nartach i na snowbordzie. Można przemierzać górskie szlaki bardzo tradycyjnie czyli pieszo. Napawając się z wolna coraz to bardziej ekscytującymi widokami tej alpejskiej okolicy.

IMG_6388.JPG

Lamy w Biberwier ,Tyrol , Austria

U stóp wyciągu stały lamy, które są hodowane  w Biberwier   i są  oczywiście dodatkową atrakcją  tego miejsca szczególnie lubiane przez najmłodszych.

W Biberwier jest również bardzo dobrze rozbudowana baza noclegowa , większość domów ma charakter regionalny typowa do połowy drewniana zabudowa. W miejscowości jest spory market dobrze zaopatrzony. Dla turystów organizowane są wieczory przy muzyce i tańcu , spotkania dla dzieci, wycieczki po okolicy. Jest biuro informacji turystycznej gdzie można zasięgnąć wszelkich potrzebnych nam informcji. W Biberwier są równiez przystanki autobusowe łączące ją z kolejnymi atrakcyjnymi miejscam.

Do pobliskiego Lermoos czy Eghwarld można również przejść pieszo to tylko kilka kilometrów speceru piękną doliną w otoczeniu alpejskich szczytów.

Miejsce godne  polecenia, w Bierwier można spędzieć  bardzo ciekawe również aktywnie wakacje wśród alpejskich szczytów.

Tutaj możecie znależć mój poprzedni wpis z tej okolicy Lermoos, Tyrol i pierwsze zachwyty w tej okolicy. czytaj tutaj .

 

autor : Ania

dodatkowe informacje :

Alpejskie zjeżdzalnie w Biberwier Alpine Slide at Biberwier czytaj tutaj

a także tutaj

Biberwier mapa tutaj

więcej o  Biberwier tutaj

letnie sporty mountain scooters, monster mountain scooters or mountain carts  czytaj tutaj

pole campingowe czytaj tutaj

Lermoos , Tyrol cz. 1

Wiem już, że można zakochać się w Tyrolu. Piękno tego miejsca jest niepowtarzalne.

Spędziliśmy tydzień w Lermoos i to stanowczo za mało. Już tęsknimy i chcielibyśmy tam wrócić, do tych widoków do atmosfery tego miejsca. Gdziekolwiek się spojrzeć tam  jak w bajce. Pagórki, góry i wysokie szczyty Alp a pomiedzy nimi dolina z rozsianymi miesteczkami i alpejskimi łąkami.

Najwięcej turystów pojawia się w tym regionie zimą, z uwagi na prawdziwy wysyp stoków narciarskich wyciągów krzesełkowych i kolejek z wagonikami.

Jak dla nas lato jest tym bardziej atrakcyjnym czasem na wycieczki w takie regiony .

Do wyboru mieliśmy mnogość atrakcji turystycznych.

Niepodważany atut  Lermoos  to basen  Panoramabad z widokiem na Zugzpitze (2962m)  czyli szczyt wznoszący się na granicy Austrii i Niemiec.

20205495_1190306971115893_1238454365_o

Panoramabad, Lermoos, Zugzpitze, Tyrol , Austria

Relaks w takim miejscu gwarantowany.

Dla gości w hotelach i apartamentach Lermoos również gości  pola kempingowego w ramach pakietu turysty (Guest ticket) w okresie letnim codziennie darmowe wejście na basen bez ograniczenia czasowego.

Dla wszystkich, których góry przyprawiają o anielski uśmiech na twarzy to odpowiednie miejsce.

Wyglądając rano przez okno widzisz wokół góry, góry i góry……

Część szczytów o świcie osłonięta mgłą lub niskimi chmurami a inne zatopione już w promieniach słońca. Nad doliną po alpejskich łakach snuje się czasami lekka mgła.

IMG_8187.jpg

Lermoos, Tyrool, Austria -sunrise and morning fog

To idealne miejsce dla tych, którzy lubią np. pobiegać, spacerować czy jeżdzić rowerem. O świcie nabiera to szczególnego wymiaru. Czujesz się jeszcze bardziej wtopiony w naturę i z nią zjednoczony.

 

O godzinie 6 rano w lipcu przez około godzinę spotkałam tylko 3 osoby. Słychać było poranne ptaki, i gdzieś z dali dzwięki dzwonków  co oznaczało, że alpejskie krowy wychodzą na swoje pastwiska.

IMG_8194[1].JPG

from Ehrwald to Lermoos, Tyrol , Austria -morning time

Jedna z moich porannych tras wiodła z Lermoos do Ehward drogą polną pomiędzy alpejskimi łąkami.

 

IMG_8200[1].JPG

Ehrwald to Lermoos, Tyrol, Austria

Wschodzące słońce budziło dolinę do życia. To był idealny czas na moje  bieganie dla Irish Cancer Society.  Tu możecie zobaczyć i wesprzeć również  moje starania charytatywne kliknij tutaj 

a przy okazji zadbać bardziej o swoje zdrowie i kondycje.

Austria, Tyrol region Zugzpitze to miejsca niezwykłe, które warto odwiedzić.

IMG_8203[1].JPG

Zugzpitze, Austria

Tutaj zapomina się o troskach  i myśle, że w tak pięknym otoczeniu jak np. w Lermoos nabieramy energii do działania i czujemy się młodsi i zdrowsi.

Miałam ochotę biegać, spacerować poprostu spędzać wśród tych gór jak najwięcej czasu. Chłonąć każdą komórką ciała to piękno.

Idealne miejsce na wakacje  to Lermoos i okoliczne miejscowości takie jak Ehrwarld i również  Biberwier.  Miedzy miejscowościami można poruszać się miejskim autobusem jak również pociągiem. Można też pokonowywać odległości pieszo lub rowerem. W okolicy jest możliwość wypożyczenia rowerów , również ekektrycznych.

Biuro turystyczne mieści się w centrum miejscowości . Każdy zaineresowany może dostać dokładny program wydarzeń jakie planowane są w okolicy w czasie danego pobytu. Są to np. wyprawy z przewodnikami dla rodzin z dziećmi, wyprawy dla miłośników wysokich wspinaczek i również w niższych partiach, plan na wieczory z folklorem tyrolskim  i wiele innych atrakcji.

Lermoos należy do powiatu Reutte w austryjackim kraju związkowym jakim jest Tyrol.

( Tej Tyrol w którym się tradycyjnie jodłuje )

Pierwsze wzmianki o Lermoos pojawiały się już w roku 1020  o czym inforują tablice umieszczone przy ścieżce wiodącej przez „moją” dolinę do biegania.

Obecnie miejscowość liczy sobie niewiele ponad 1000 mieszkańców a być może drugie tyle stęsknionych alpejskich wrażeń turystów.

Dla tych, którzy lubią golf też znajdzie się tu niezła gradka . Pole golfowe  z widokiem na Zugzpitze i okoliczne szczyty Alp. Rozciąga się ono pomiędzy Lermoos a Ehwarld. Już od wczesnych godzin porannych do pożnego wieczora można tu spoktać amatorów tego sportu z gracją posyłających piłki golfowe do dołków.

 

Dzisiejszy wpis to tylko wstęp do tego co można znależć w Lermoos. Wiecej juz niebawem w kolejnym poście o tej okolicy zatopionej w Tyrolu pośród aplejskich szczytów.

Lermoos, Reutte, region Zugzpitze  to wyjątkowe miejsca w Tyrolu w Austrii , które koniecznie trzeba zobaczyć.

Mam nadzieje, że Wam się spodobało. Ciąg nalszy nastapi….

autor:

Ania

ps.

nasz apartament w Lermoos kliknij tutaj

Basen miejski odkryty -Panoramabad tutaj

Biuro turystyczne w Lermoos –  Unterdorf 15, 6631 Lermoos

Transport publiczny – pociągi regionalne tutaj

pociąg do  Innsbruck tutaj

linie sezonowe autobusowe regionalne

linia  1 Ehrwald -Biberwier- Lermoos -Ehrwald  25.05. – 05.11.2017    tutaj

linia 2 Ehrwald- Biberwier- Lermoos- Bichlbach -Heiterwang- Hangenbrucke 08.06. – 24.09.2017  tutaj

linia 4250  Reutte -Berwang /Brand- Ehrwarld – Nassereith 18.06. – 24.09.2017 tutaj

oraz nowość w regionie autobus dla gości regionu Gastebus -Bayer-Tyrol EHRWALD – GRAINAU – GARMISCH – und zurück   tutaj

 

 

 

 

 

 

Co ciekawego w Krakowie?

” A w Krakowie na Brackiej pada deszcz ” Tak śpiewa Grzegorz Turanau w swoim utworze „Bracka”.

Do Krakowa zawitaliśmy na chwilkę na początku lutego tego roku.

Impulsem był koncert Ennio Morrione. Muszę tu cofnąć się trochę w czasie. Wiele lat temu kiedy po raz pierwszy w  zobaczyłam  film Misja  ( The Mission) a właściwie ściślej mówiąc usłyszałam muzykę do tego filmu zapadła ona już we mnie na zawsze. Dla mnie osobiście chyba najlepszym utworem jest Obój Gabriela (Gabriel’s Oboe).  Jesienią ubiegłego roku (2016) pomyslałam, że świetnie byłoby zobaczyć i usłyszeć koncert zagrany przez samego Ennio Morricone, starałam się znależć jego koncerty we Włoszech jednak okazało sie, że koncertuje po Europie po świecie, ale nie we Włoszech. Ostatecznie wybór padł na koncert w Krakowie.  I tak właśnie specjalnie aby usłyszeć na żywo dzieło mistrza trafiliśmy do stolicy małopolski. Lot z Dublina do Katowic Pyrzyce w sobotę po południu. W niedzielę w południe byliśmy już w Krakowie , koncert wielkiego kompozytora  Ennio Morricone zaplanowany był na poniedziałkowy wieczór w krakowskiej Arenie Tauron.

IMG_4253

Maestro Ennio Morricone na scenie w Krakowie, na widowni kilkanaście tysięcy widzów.

To był wyjątkowy czas, dźwięki rozchodziły się płynnie po ciałach i umysłach słuchaczy wywołując uczucia zachwytu i radości. Pomimo swojego wieku (artysta urodzony w 1928 roku) Ennio rozpalił emocje wśród tysięcy słuchaczy. Brawo Maestro.

Co ciekawego trzeba koniecznie zobaczyć przez weekend?

W trakcie 2 dniowego pobytu w Krakowie zdążyliśmy zobaczyć kilka bardzo ciekawych dla nas miejsc.

Pierwszym punktem na mapie było zwiedzanie Muzeum Lotnictwa przy ulicy Jana Pawła II, dojazd ul.Mariana Markowskiego .

Dni i godziny otwarcia muzeum

Ceny biletów na rok 2017

bilet normalny: 15 zł

bilet ulgowy: 7 zł

bilet rodzinny: 34 zł

Dla kogo jest Muzeum Lotnictwa  ? Na pewno dla pasjonatów techniki i historii szczególnie oczywiście wielbicieli  lotnictwa. Można zobaczyć tu modele pierwszych samolotów  i innych maszyn latających nawet sprzed 100 lat.

IMG_4114.jpg

Hale wystawowe podzielone są tematycznie. W jednej z nich zobaczy np. samoloty z czasów wojennych.

IMG_4129.jpg

Hangarów gdzie  przy drugim ustawione są wielkie silniki odrzutowe.

IMG_4157.jpg

Na terenie  Muzuem Letnictwa zobaczymy również śmigłowiec jaki latał Jan Paweł II

W budynku głównym muzeum wyświetlane są również filmy edukacyjne, omawia je pan, który napewno jest jak dało się słyszeć specjalistą w dziedzinie historii lotnictwa.

Na odwiedziny tego miejsca warto przeznaczyć przynajmniej dwie, trzy godziny.

Kolejnym naszym punktem zwiedzania był krakowski Kazimierz, legendarna  dzielnica żydowska w Krakowie.  Co trzeba zobaczyć koniecznie na krakowskim Kazimierzu?

Można powiedzieć, że w tym miejscu czas się zatrzymał, przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie.

IMG_4168.jpg

Krakowski Kazimierz

Dawne witryny sklepowe przywołują atmosferę czasów sprzed dziesiątek lat.

To tu przed wojną prężnie działał zakład stolarski zapewne bardzo zaradnego żyda Beniamina Holcera. Drzwi obok to wejście do zakładu krawieckiego gdzie kreacje najmodniejsze w swoim Salonie Mód tworzył Szymon Kac. Tuż obok mieścił się sklep spożywczy, którego właścicielem był Stanisław Nowak. O krok  dalej Towary Galanteryjne sprzedawał Aron Weinberg. Kolejnym  szyld to  „Abraham Rattner kupiec”.

IMG_4171.jpg

Dawny Kazimierz , Kraków

Odnieść można było wrażenie, że za chwilę w progach swoich  sklepów staną   Stanisław a obok Beniamin, Aron i Abraham i głośno będą dyskutować jednocześnie nawołując klientów.

IMG_4177.jpg

Synagoga Tampel (Postępowa ) przy ulicy Miodowej na krakowskim Kazimierzu, zbudowana w latach 1860-1862

Synagoga   jest jedną z czterech czynnych synagog w Krakowie.

Na Kazimierzu mieści sie Synagoga Kupa zbudowana w roku 1643 zwana też Szpitalną. Na tablicy ogłoszeń przy wejściu do synagogi znależć możemy informacje, że otwarta jest od godziny 9:30. Cegiełki na renowacje i utrzymanie to: dorośli 5 PLN , dzieci 3 PLN. Synagoga zamknięta dla zwiedzających podczas modlitwy.

Kolejnym naszym  punktem zwiedzania na mapie Krakowa był Wawel.

IMG_4188.jpg

Wawel , Kraków , Polska

Z uwagi, że był to poniedziełek większość obiektów muzealnych była zamknięta. Udało nam się zobaczyć jednak Katedrę Wawelską. Każdy zakątek katedy to świadek wielkiej historii Polski, wydarzeń jakie działy sie tu od 1000 lat, To tu spoczywają Królowie Polski np. Władysław III Jagiełło, Zygmunt I Stary, Stefan Batory i Anna Jagielonka oraz inne zasłużone osobistości.

IMG_4210.jpg

Miejsce ostatniego spoczynku  Marszałka  Józefa Piłsudskiego, Wawel w krypta Św. Leonarda.

Kolejne nasze kroki skierowaliśmy na Wieżę Zygmuntowską.  Jako pierwszy przywitał nas Dzwon Wacław a właściwie to my przyszliśmy się z nim przywitać.

IMG_4191.jpg

Dzwon Wacław, Wawel ,Kraków

Dzwon Wacław zwany jest również Głownik, Homicidalis, ufundowany w roku 1460.

Kolejnym dzwonem był Dzwon Kardynał, który powstał 1455 dedykowany kardynałowi Zbigniewowi Oleśnickiemu, który jako młody rycerz ocalił życie królowi w Bitwie pod Grunwaldem dzwon ważył 3000kg.

IMG_4199

Dzwon Zygmunta, Wawel, Kraków

Centralny punkt zwiedzania wieży to oczywiście Dzwon Zygmunta. Ufundowany przez Króla Zygmunta I Starego w roku 1520.

Serce Dzwonu Zygmunta pękło w Boże Narodzenie 2000 roku, rok póżniej w Wielkanoc 2001 roku zabiło nowe serce dzwonu.

Schodząć z wieży mijamy Dzwon Urbana ufundowany przez Króla Kazimierza Wielkiego w 1364 roku. Jak głosi informacja na tablicy przy dzwonie  „z wdzięczności dla Papieża Urbana V za zgodę na otwarcie Uniwersytetu Jagielońskiego”.

Na wieży wisi również Dzwon Stanisław ufundowany w 1463 roku przez kasztelana Jana Tęńczyńskiego.

Wychodząc z Zamku Królewskiego mijamy umieszczone w murze tabliczki -cegiełki -upamiętniające akcję składania darów przez społeczeństwo na odnowienie Zamku Królewskiego na Wawelu w latach 1921-1936 . Na pierwszych tabliczakach widnieją nazwiska John W. Frothingham New York 1921, Edith Brown New York 1921, Janina Strażycowa Karczmiska 1921. Dr Rudolf Beres z Krakowa 1921, dalej widzimy Magistrat Miasta Grodna 1926, Dywizjon Zandarmerii Wojskowej we Lwowie, zwróciła moją uwagę  (z racji zainteresowań genealogcznych tym regionem)  również tablica  Pracowników Koleji Wąskotorowej Miechów Działoszyce 1921 

Kolejnym miejsce, które trzeba napewno zobaczyć będąc w Krakowie to Rynek ze swoim Kościołem Mariackim z Sukiennicami  i pieknymi kamiennicami wokół. Na początku lutego centrum Krakowa w porównaniu z miesiącami typowo wakacyjnymi bylo ciche i bardzo kameralne.

IMG_4223

Puste ulice Krakowskiego Starego miasta to niecodzienny widok.

IMG_4224

Krakowskie kamiennice to artystyczne tchnienie na każdym kroku, wystarczy spojrzeć  wokół siebie.

IMG_4237

Dorożki na Rynku w Krakowie

Zaczarowane dorożki i ich dorożkarze jak z wiersza Gałczyńskiego wypełniaja Rynek Starego miasta Krakowa.

Dziś to są prawdziwe karoce  czekające na amatorów takich przejażdzek, których wśród turystów na pewno nie brakuje w Krakowie.

Przemierzając uliczki Starego Miasta nie planując tego wcześniej skręcilismy w ulicę jak sie okazało na Bracką, o której śpiewał Turanu. Zauważyliśmy tak ciekawy szyld z nazwą C. K. Dezerterzy była to jak sie po chwili okazało bardzo stylowa i przytulna resteuracyjka pełna pamiątkowych zdjęć i przedmiotów nawiązujących do regionu Galicji.

IMG_5220

Restauracja C.K. Dezerterzy, ul. Bracka , Kraków

IMG_5229

Zamówiliśmy bardzo dobry żurek w chlebie i naleśniki szpinakowe z serem dla rozgrzania napój o korzennym smaku z miodem. Polecam to miejsce na mapie kulinarnej Krakowa.

Pomimo, że w Krakowie byliśmy tylko od godzin południowych w niedziele do godzin popołudniowych we wtorek udało się nam dwukrotnie odwiedzic Kazimierz, kilka razy przespacerować  sie po Rynku w Krakowie, zobaczyć Ołtarz Wita Stowrza w Kościele Mariackim, zwiedzić Katedre na Wawelu, wejśc na Wieże Zygmunta,  przejść przez Planty , Barbakan, Brame Floriańską, zwiedzić Muzeum Lotnictwa, oczywiście wysłuchać na żywo koncertu Maestro Ennio Morricone. Czyżby czas się rociągnął? Jak my to zrobilismy? hmm

Została nam jeszcze kilka godzin na wizytę w Domu Esterki na Kazimierzu lub na odwiedzimy Archiuwm Archidiecezjalnego przy ulicy Franciszkańskiej gdzie leżała księga z metrykami moich przodków żyjących w Kleczy koło Wadowic. Tym razem wygrała genealogia. Przy okazji zobaczyliśmy słynne okno Papieskie  nad brama wejściowa do Archiwum.

Teraz pozostało nam już tylko skierować nasze kroki na dworzec autobusowy i ryszyć do Katowic Pyrzyc a dalej lot do Dublina.

Już czekamy na kolejna okazje odwiedzenia Krakowa.

Na pewno w planie będzie Muzeum Etnograficzne imienia Seweryna Udzieli Dom Esterki  i bistro Suchy Pedro tutaj

 

Autor:

Ania B.M

ps. Jak to bywa zazwyczaj kiedy odwiedzamy Polskę skorzystaliśmy również z wizyty u fryzjera ( Hair Salon Trendy na zbiegu  ulic Joselewicza i Starowiślanej) i stomatologa.

Szukającym noclegu polecam Apartament przy Sarego 26.

źródła:

Muzeum Lotnictwa w Krakowie tutaj

Nationalpark Eifel – Wilder Kermetr

Wilder Kermeter znajduje się na terenie Parku Narodowego Eifel na grzbiecie wzniesienia Kermeter.  To „ekologiczne ” serce Parku Narodowego  przyjazne osobom niepełnosprawnym ruchowo,  także niewidzących, starych i młodych turystów. Na zboczach między Rursee i Urftsee rosną głównie  buki, ale spotkamy tu również roślinność typową dla lasów mieszanych.  Kermeter Wilde obejmuje  sieć ścieżek i panoramicznym widokiem na jeziora.  Ścieżka przyrodnicza Wild Kermeter  otrzymała nagrodę  ONZ Projektu Bioróżnorodności w 2016.

IMG_4740.JPG

Miejsce to dobrze przystosowane jest dla dzieci i osób starszych, co 250 metrów umieszczono ławki gdzie można odpocząć. Ścieżki są jasno oznaczone z opisanymi dokładnie odległościami do pokonania.

IMG_4742.JPG

W wielu miejscach znależć możemy tablice informacyjne z opisami fauny i flory tutaj występującej.

IMG_4760.JPG

„Wilder Kremeter”

The barrier-free nature experience park „Wild Kermeter” allows people with and without disabilities to experience nature for themselves. The area is barrier-free and benefits from fine  gravel paths stretching 4,7 kiolimeters that lead visitors through the mixed forest with beech trees, which is of international importance, and to two popular vantage points in the Kermeter forest. The tactile bronze model of the park and the river dam on the Hirschley rocky outcrop allows both the sighted and the blind to feel the landscape of forest and lakes. There are benches every 250 meters where visitors may rest In additional, visitors can recline on the loungers in three locations and immerse themselves into the sounds and sights of the primeval forest alive around them.

IMG_4742.JPG

The „Wilder Kremeter” has barrier -free toilet facilities, disabled parking as well as a barrier-free bus stop. All the inforation boards in the „Wilder Kermeter” are printed in large raised   type and in German Braille or is available in audio from.

IMG_4744.JPG

„Der Barrierefreie Natur-Erlebnisraum Wilder Kermeter befindet sich mitten im Nationalpark Eifel auf dem Bergrücken Kermeter. Dort können alte und junge Besucher mit und ohne Behinderung das „ökologische Herzstück“ des Nationalparks erleben. Auf dem Bergrücken zwischen Rursee und Urftsee wachsen auf großer Fläche heimische Rotbuchen-Mischwälder. Mittendrin gelegen umfasst der Wilde Kermeter ein barrierefreies Wegenetz und Panoramablick auf die Seenlandschaft”

Moje wcześniejsze posty o tym regionie Niemiec Bad Munstereifel

a także, Monschau

i Nideggen .

 

Autor :

Ania

Zródła:

National Park Eifel -2016 Adventure Region -The Leisure Guide Around the Eifel National Park

Nationalpark Eifel

 

Bad Münstereifel -czas się tu zatrzymał

IMG_4794.JPG

Kiedy we wrześniu 2016 roku mieliśmy okazję zawitać do regionu Północnej Nadrenii -Westwalii  przy okazji moich warsztatów w Nideggen nie spodziewaliśmy się, że będziemy mogli się poczuć jak przeniesieni w czasie o 300, 400 lat wstecz.

IMG_4793.JPG

Jadąc drogą z  Gemünd w kierunku lotniska Kolonia- Bonn postanowiliśmy się zatrzymać w ciekawie zapowiadającym  przynajmniej z  opisu w broszurce turystycznej miejscu.

IMG_4813.JPG

 

Bad Münstereifel w regionie Euskirchen  to średniowieczne miasto, które rozwinęło się w XII wieku wokół miejsca zwanego Monasterium / Eiflia.

IMG_4798.JPG

W 1300 roku hrabia Jülich zbudował na wzgórzu zamek, którego ruiny wciąż można powdziwiać z  wielu punktów miasteczka.  

Do  dziś zabytkową część miasta otacza bardzo dobrze zachowany mur fortyfikacyjny z XIII wieku z czterema bramami wjazdowymi prowadzoącymi na cztery strony świata.

IMG_4836.JPG

Charakterystyczne dla tego miejsca  są wąskie uliczki wijące się wśród zabytkowych budynków o konstrukcji z drewnianych masywnych ciemnych  belek.

IMG_4825.JPG

” The city offers a combination of modern Kneipp spa and a centre with historical medieval buildings. The centre of town is surrounded by the ruins of the castle and the completely preserved town wall with doors and towers. ..”

IMG_4848.JPG

„Bad Münstereifel -situated in the far south of the German state of North Rhine- Westphalia.  The little town is one of only few historical towns in the very south of North Rhine-Westphalia, and because of this is often overcrowded by tourists throughout Spring and Summer.” 

IMG_4839.JPG

Bad Münstereifel, to miejsce w którym czas jakby się zatrzymał.  Choć na bardzo wielu  budynkach widzieliśmy daty z XVI i XVII wieku to wciąż te miejsca żyją, są zamieszkane, funkcjonują w nich sklepiki, kawiarenki i przytulne restauracyjki  owiedzane przez turystów, ale również jak zaobserwowaliśmy w znacznej mierze przez rodowitych mieszkańców tego miejsca.

Miejsce polecam i chętnie tam wrócę jeśli będzie ku temu okazja choćby na filiżanke kawy i małe słodkie co nieco.

 

Autor:

Ania

żródła :

zdjęcia wykonane we wrześniu 2016 roku

dodatkowe informacje o miejscu

tutaj

Monschau – musztardowe miasto zabytków.

W połowie września 2016 roku  udało mi się wziąć udział w świetnych warsztatach prowadzonych na zamku w Niddegen.

Tu opisałam warsztaty  Niddegen .

Nocowaliśmy w tym czasie w Gemünd miasteczku oddalonym o kilkanaście kilometrów od Niddegen w bardzo sympatycznym miejscu Gemünder Frienpark Salzberg.

Miejsce gdzie można wynająć za bardzo atrakcyjna cenę apartamenty o wysokim standarcie. Wokół rozciągają się widoki na dość wysokie pagórki należące do terenu Parku Narodowego Eifel.

W bardzo wielu miejscach w tym regionie znajdują się  National Park Gate (czyli wejścia do parku). W miejscu gdzie nocowaliśmy jest jedno z takich wejść  to  National Park Gate Gemünd.

„The oak forests with their extraordinary animal and plants that are only seen very rarely in the wild form the local point of thematic exhibition „Gnarled oak trees, colourful woodpekers and exciting stories abut the forest”. A walk-in charcoal kiln brings the forest alive through people. A digital model of the terrain, films about Eifel National Park, some with subtitles in several languages, give visitors an introductory insight into the diversity of the forest of tomorrow. You will be able to book your accommodation and buy clothing, literature and souvenirs at the gate itself.” 

W niedziele przed południem wyruszyliśmy na kolejne odkrywanie nowych miejsc. Przeglądając informator turystyczny o National Park Eifel wytypowaliśmy  wyprawę do Monschau w regionie Rureifel.

Wyruszyliśmy drogą 265 do  Schleiden, dalej wjechaliśy w drogę  258, trasa miała wyniosić około 30 km. Droga wiodła blisko granicy z Belgią kiedy zbliżaliśmy się do granicy kierunkowskaz informował, że mamy skręcić w prawo. Jednak  w miejscu skrętu zobaczyliśmy znak zakazu.

Kolejne znaki pokierowały nas na droge N268  i za chwilę pojawiła się tablica granicy Niemiec i Belgii.

IMG_4478.JPG

Zdjęcie bardzo nieostre, byłam zaskoczona takim znakiem -Granica Państwowa Germany/Belgium .

 

Nowa trasa przeprowadziła nas przez dodatkowe 30 km.

objazd.JPG

„Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło” mówi przyszłowie. Po drodze zauważyliśmy otwartą cukiernie ze świeżymi rogalikami z belgijską czekoladą oraz aromatyczną kawą z expresu, czyli idelanie na niedzielne przerwę kawową.

Po pokonaniu kolejnego odcinka  drogi nareszcie dotarliśmy do Monschau.

Wiedzieliśmy, że jest to miejsce zabytkowe. Jednak nie za bardzo wiedzieliśmy co zobaczymy na miejscu. Udało nam się znależć miejsce do parkowania choć nie było to proste z uwagi na godziny południowe w niedziele.

 

IMG_4525.JPG

Wokół dużo samochodów i spacerujących ludzi. Poszliśmy „za ludźmi”  droga wiodła wzdłuż rzeki.

IMG_4539.JPG

Uliczki Monschau są wybrukowane, a kamiennice naprawdę zadbane.

„Wer einmal durch die Altstandt von Mounshau gebummelt ist, versteht, warum man Monschau auch „die Perle der Eifel” oder „rheinisches Rothenburg” nennt> HIer hat sich im Stadybid seit fast 300 Jahren so gut wie nichts. Neben der Vielzahl der großen auffallenden Sehenswürdigeiten gibt es in Monschau  auc unndlich viele kleine Dinge an Haustüren, Türstürzen, Giebeln und Fassaden ,die nur darauf warten,entdeckt zu werden.”

W mieście Mounshau od 1882 roku funkcjonuje młyn zwany musztardowym. Jest to firma rodzinna przekazywana z pokolenia na pokolenie. Wytwarzanych jest tutaj 21 rodzajów musztardy. Młyn można zwiedziać, ale z mojej wiedzy jest to możliwe tylko w środy . Cały jednak czas funkcjonuje sklepik otwarty dla wszystkich turystów.

IMG_4551.JPG

Restauracje nie tylko przyciągały ciekawym menu, ale również ukwieconymi zakątkami.

 

Barów i restauracji jest w Monschau bardzo duży wybór.   Od kuchni niemieckiej, poprzez włoska, grecką a nawet polską.

IMG_4568.JPG

 

Uliczkami miasteczka jeździ turystyczny pociąg to atrakcja nie tylko dla najmłodszych.

IMG_4571.JPG

 

 

IMG_4555.JPG

Nad miastem górują mury zamku

Pierwsze zapiski na temat zamku w Monschau można znależć w documentach z 1217 roku.

Zamek został rozbudowany w połowie 14 wieku. Jako zamek obronny, twierdza dla hrabiego

Jülich.  W 1543 roku wojska cesarza Karola V oblegali zamek i miasto, które zostało przez nich splądrowane tak jak i zamek. Zamek popadł w ruinę . Na początki XX wieku rząd Nadrenii postanowił zamek częściowo odrestaurować.

Do zamku można dojechać lub wspiąć się po schodach wiodących od głównej uliczki miasta.

Wspinając się po tych  dość wysokich schodach przechodzimy przez kamienne bramy  należące już do zamku.

IMG_4588.JPG

IMG_4602.JPG

Widok z zamku na miasteczko w dolinie.

Po pierwszej wojnie utworzono w budynkach przyzamkowych schronisko młodzieżowe . Dziś miejsce to nosi nazwę  „youth castle” (Jugendburg).

IMG_4614.JPG

Wychodzimy z zamku tym razem drogą, którą dojeżdzają samochody.

Czas na kolejny punkt zwiedzania tego dnia czyli Glashütte Monschau czyli miejsce mała huta szkła połączona z halą wystawową i sklepami. To miejsce opiszę jednak w kolejnym poście już wkrótce.

 

Autor:

Ania B.M

źródła i linki :

map turystyczn 1:50000 w języku niemieckim -Nationalpark eifel

Rad-und Wnderkarte

Publicpress-Die Karten mit der Sonne

 

address:

Gemünder Frienpark Salzberg

tutaj

 

 

National Park Gate Schleiden- Gemünd

Kurhausstrastraße 6

53937 Schleiden/ Eifel

Nideggen – blisko natury i historii

Nideggen

odwiedziliśmy w połowie września 2016 roku. Głównym celem tej wyprawy były warsztaty jakie organizowało tamtejsze muzeum pełna jego nazwa to Burg Nideggen Museum Eifel.

Miasto Nideggen umiejscowione jest w północnej części regionu Eifel. W miejcu tym spotykamy zabudowania z charakterystycznego czerwonego piaskowca.

Od 12 wieku Nideggen wraz z zamkiem był rezydencją Count von Jülich.

Nideggen może zaoferować odwiedziającym wiele interesujących miejsc historycznych jak również bardziej nowoczesnych.

„The former ducal town of Nideggen lies on the northen edge of the Eifel region, high above the impressive red sandstone rock. From the 12th century, Nideggen offers visitors an interesting piece of history  whilst also being a modern place to live.

The town’s appeal is characterized by its lovingly maintained historic centre and its castle, Burg Nideggen. Two well-preserved gates within the town’s sandstone walls dominate the skyline and surround visitors with a feel of the imposing fortress with its tall tower, which houses the Rhinekand Castle Museum. Those who do not shy away from the climb up to the castle are rewarded with stunning views over the Rurtal valley. 

The town looks back over an eventful 700-year past and still maintained its impressive medieval character.

img_31211

Miasto charakteryzuje się pięknie utrzymanym historycznym centrum oraz zamkiem. Dwie bardzo dobrze zachowane, wykonane z kamienia bramy dominują w okolicy i sprawiają, że zaczynamy czuć powiew historii.

Z miasta prowadzą trakty do Parku Narodowego Eifel.

W okolicy można znależć wiele miejsc noclegowych, a dania kuchni tego regionu zaspokoją napewno głód po długich wycieczkch po Parku Narodowym.

Burg Nideggen położny jest na wzniesieniu z którego rozciąga się widok na Park Narodowy.

IMG_4430.JPG

 

W murach zamkowych możemy oglądać ekspozycje, które szczególnie mnie zainteresowały tkaniny, stroje, wełny. Wystawiane są tam prace wielu bardzo utalentowanych artystek, które udalo mi się poznać osobiście.

IMG_3074[1].JPG

ekspozycja w Burg Nideggen -stróje z dawnych epok  wykonane z wełny owczej

IMG_3081[1].JPG

IMG_3086[1].JPG

IMG_3092[1].JPG

wśród instalacji świetnie wkomponowana kolejna moja pasja -genealogia tu drzewo władców

IMG_3093[1].JPG

Regentschaft  der Julicher Grafen und berzoge auf Burg Nideggen

IMG_3108[1].JPG

IMG_3099[1].JPG

IMG_3115[1].JPG

a to  moja praca, która powstała na warsztatach w komnatach zamkowych w Nideggen

IMG_4433.JPG

Brawo ! dla wszystkich uczestniczek -efekt pracy artystek  na warsztatach jakie poprowadziła Sandra Struck  Germann

IMG_3119[1].JPG

droga łączące zamek z zabytkowym centrum miasta

Polecam wszystkim lubiącym historie i kontakt z naturą to miejsce .napewno znajdziecie tu coś dla siebie .

 

autor :

Anna B. M.

linki:

źródła:

2016 Adventure Region National Park Eifel

WochenSpiegel ” The ducal town of Nideggen  pg. 36

Muzeum Nideggen tutaj

FeltingParadiseArt tutaj